o wszystkim (Reklama: Herbata Yerba ,, sportowe zakłady )
Tendra o mało nie wyskoczyła ze skóry. Usiadła i zaczęła nasłuchiwać. Co to było? Czyżby o pancerz trampa roztrzaskał się meteor? A może w siłowni eksplodowało jakieś urządzenie? Chwilę później usłyszała pomruk serwomotorów otwierających drzwi i buczenie agregatów pompujących powietrze. Śluza! Do kadłuba „Szarmanckiego Gościa" przycumował jakiś statek!Tendra wyskoczyła z łóżka i narzuciła szlafrok. Kto to mógł przylecieć? Czego chciał? Broń. Musi mieć jakąkolwiek broń. Tylko czy na pokładzie tego statku jakiś blaster? Wybiegła na korytarz... i skamieniała.Stał o krok przed nią i uśmiechał się od ucha do ucha. Usiłowałem cię uprzedzić powiedział ale nie dostałem żadnej odpowiedzi. Lando? zapytała bez sensu, wciąż jeszcze nie mogąc uwierzyć własnym oczom.Był pierwszą istotą ludzką... czy jakąkolwiek inną... którą widziała w ciągu ostatniego miesiąca. Witaj, Tendra.Nagle padli sobie w objęcia. Trudno im się było rozłączyć. Och, Lando, Lando odezwała się kobieta. Nie powinieneś był tu przylatywać. Nie powinieneś.

(Reklama: , POS , Porównywarka ofert )
